poniedziałek, 15 lipca 2013

Pękacz


Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu,który z tego co wiem zaskoczył wszystkich,w sumie nie jeden produkt a cała paczką którą dostałyśmy od firmy Spa&Wellness. 
Mi ten produkt jako jedyny z całej trójki przypadł do gustu. 

Lakier pękający ten w ciemnej wersji. Na zdjęciach wygląda jak by to był kolor czarny,ale czasami w świetle wygląda jak bardzo ciemny granat.




Z opakowania lakieru niewiele możemy się dowiedzieć,więc w sumie nawet nie wiem co to za producent, firma Spa&Wellness na swoim FB umieściła krótką informację jak nakładać lakier ,więc ja również się nią posłużę: 


1
Dobrze spiłuj paznokcie i wyczyść je. Powinny być suche i czyste.
2
Nałóż lakier bazowy w wybranym kolorze. Pamiętaj, że wszelkie pęknięcia będą miały ten właśnie kolor. Lakier nakładaj normalnie, tak jak zawsze. Cała płytka powinna być dokładnie i jednolicie pokryta lakierem.
3
Poczekaj do dokładnego wyschnięcia paznokci. To jest bardzo ważny krok. Lakier bazowy powinien być całkowicie suchy przed przystąpieniem do dalszych kroków. Tylko to gwarantuje uzyskanie pożądanego efektu.
4
Nałóż niezbyt grubą warstwę lakieru pękającego. Uważaj, aby nie przejechać pędzelkiem w tym samym miejscu więcej niż raz.
5
Poczekaj do całkowitego wyschnięcia lakieru, a w tym czasie.... obserwuj magię! Lakier będzie pękał tworząc piękne wzory na paznokciach.
6
Na sam koniec możesz nałożyć lakier utrwalający lub nabłyszczający.




Opakowanie lakieru jest dosyć spore,więc zapewne nie zdążę go wykorzystać i prędzej się zeschnie.
Lakier jest trochę suchy,a pędzelek dość sztywny ,ale kiedyś miałam gorsza wersje więc pod tym względem nie jest najgorszy.






Ja lakier bazowy dałam w kolorze jasnego beżu. Przed każdym malowaniem,dobrze wstrząsam buteleczką.
Wzorek wychodzi dość ładny,ale zazwyczaj jeden paznokieć maluję dwoma pociągnięciami lakieru gdyż nie jest on az tak szeroki aby pomalować od razu cały paznokieć.
Przepraszam za moje byle jakie paznokcie,ale zarówno paznokcie jak i skórki są w opłakanym stanie :(








Na wierzch zawsze nakładam bezbarwny lakier ,dzięki czemu paznokcie ładnie błyszczą i lakier dłużej się trzyma. Inaczej szybko by odpadał,a kolor byłby brzydki i matowy.




A Wam która wersja tego lakieru  bardziej przypadła do gustu jasna czy ciemna? 

5 komentarzy:

  1. ładnie Ci popękał, mi się zważył niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za pękającymi lakierami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że era pękaczy minęła bezpowrotnie. Jakoś mi się przejadły. Ale,pamiętam, jak weszły na rynek szalałam za nimi, jak głupia.
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda :) Lubię pękacze ;)

    OdpowiedzUsuń